
Mówicie, że Łona dawno rozstał się z Helmutem? To nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy. Poświęcony mu numer z debiutanckiego "Koniec Żartów" wciąż brzmi świeżo i przyprawia soczystego banana.
To świetny przykład ciętego, uszczypliwego i mega inteligentnego humoru rapera ze Szczecina i kultowa już opowieść, rzucona na klasyczny i bujający karkiem bit Webbera. "Ej dziewczyny, mam trabanta!"
Komentarze